• Wpisów:66
  • Średnio co: 36 dni
  • Ostatni wpis:3 lata temu, 23:46
  • Licznik odwiedzin:24 109 / 2417 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Co u mnie?

Chyba dobrze.
Sama nie jestem pewna. Faktem jest to że mam bardzo dużo przemyśleń i o ile jestem zadowolona w jakim kierunku zmierza moje życie, to czasami czuje się "mała" i bezbronna.

Tak bardzo chciałabym się cieszyć każdym dniem i mówić "tak" życiu, ale chyba dopóki nie zaakceptuje siebie - nie jestem w stanie.
I mam wrażenie, że nie będzie w stanie dostrzec tego nikt inny.


Mówi się że są dwa typy ludzi. Ci, który boją się samotności i Ci, którzy boją się odrzucenia.
Kiedyś bardzo bałam się ze będę sama, ale chyba już do tego przywykłam. Co więcej niekiedy wole ten obrót sprawy bo jest "autentyczny", ja jestem autentyczna bo mogę sobie ufać i znam siebie.

To przez to mam wrażenie, że należę do trzeciego typu ludzi, którzy boją się rozczarowania! I może dlatego nie potrafię się zaangażować.

Teraz jest najlepszy czas żeby to zmienić i z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że to robię. Na razie fizycznie, ale drobnymi kroczkami przyjdzie też wewnętrzny spokój
 

 
Chyba zaczynam realizować swój plan: zrób coś dla siebie i zmień swoje ciało ^^

w weekend pożegnałam się ze słodkościami a od poniedziałku zaczęłam więcej się ruszać.
Kupiłam tez karnet na zumbę wiec nie ma odwrotu

Oby tak dalej. Mam nadzieję, że chęci szybko mi nie przejdą

Obecny grafik układa się tak:

poniedziałek:
powrót z uczelni na nogach
2.5km na rolkach

wtorek:
spacerek w drodze do mieszkania
zumba

środa:
przysiady

czwartek:
spacer ( podobnie jak w poniedziałek i wtorek)
zumba

piątek:
zaczynam bieganie
spacer
rolki

sobota:
bieganie
spacer

niedziela:
bieganie
rolki


Dziś miałam na prawdę ciężki dzień. Od 7:50 do 185 na uczelni z tylko jedną przerwą na śniadanie, choć do dzisiejszego wysiłku fizycznego możemy dodać przeprowadzkę, którą miałam z pokoju do pokoju



 

 
Tak bardzo chciałabym być słaba.
choć raz!
nie panować nad sytuacją lecz wiedzieć, że ktoś to robi za mnie.
nie bać się spadać przez świadomość ze ktoś mnie złapie.

podobno istnieją dwa typy ludzi.
Ci którzy boją się samotności i ..
Ci którzy boją się odrzucenia.

ale przecież od każdej reguły jest wyjątek
tylko dlaczego to muszę być ja?











 

 
because everyone likes presents

Ze mną nie jest inaczej
I bardzo się ciesze z tych, które dostałam na urodzinki ^^



W małym skrócie:
Kurtka, która marzyła mi się od dłuższego czasu i przez którą musiałam obdzwonić cały Karków (żeby znaleźć swój rozmiar)


Moja ukochana Daisy (to na pewno nie ostatni flakonik)



Nowa książka (żadna nowość jeśli chodzi o prezenty ) przeczytałam dopiero nieco ponad 150 stron i jestem zachwycona.


Zestaw kosmetyków z Yves Rocher (jest świetny! zapach owoców leśnych, jeżyny i malin to chyba moje ulubione połączenie zapachów owocowych)



No i oczywiście to co niedźwiadki lubią najbardziej

Na deser miałam ciasto prosto z Coffee Heaven, które było przepyszną bombą kaloryczną, ale raz w roku można
 

 
Leniwy dzień z książką - to co lubię najbardziej ;D









 

 
Była sobie wiosna!

Za oknem masakryczna ulewa a ja muszę wracać do Krakowa zamiast wylegiwać się w moim milutkim i cieplutkim pokoju na poddaszu

No cóż, podobno zapach deszczu wpływa pozytywnie na jakieś 93% społeczeństwa.
Ja nie mam nic przeciwko takiej pogodzie pod warunkiem, że dzień spędzam z książka i nie muszę nigdzie wychodzić

na dobry humor trochę słońca w inspiracjach na dziś











 

 


Dla każdego urodziny to wyjątkowy dzień rozpoczynający nowy rozdział w życiu.

Dziś kończę 21 lat i oprócz postanowień, chciałabym sama zrobić sobie prezent




1. przede wszystkim chce się więcej uśmiechać! (choć bardzo często to robię mam wrażenie, że czasami powinnam uśmiechnąć się do przypadkowo spotkanej osoby zamiast wzdychać i patrzeć w dal)

2. patrzeć i widzieć (dostrzegać to co dzieje się dookoła, nawet drobnostki i interpretować je)


3.


4. nie skąpic na małe (lub te duże ) przyjemności





5. marzyc i dążyć do spełnienia tych marzeń.



6. poświęcać więcej czasu na czytanie


7. ograniczać małe co-nieco


8. co najważniejsze zafundować sobie nowe ciało na 22 urodziny i więcej podróżować nawet jeśli ma być to zwykły spacer

 

 
  • awatar Dyta: http://pinokio.sacz.pl/konkurs/konkurs-galeria-placowek/dom-dziecka-im-sw-jozefa-w-sanoku/ - proszę zagłosujcie - to tylko dwa kliknięcia, a dla dzieciaków szansa na obejrzenie ciekawego przedstawienia :)
  • awatar Betina Pawlicha: podoba mi się Twój blog. Zapraszam do moich paznokci :) miłego wieczoru !
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Już prawie zapomniałam jak się bloguje

Długo zastanawiałam się czy do tego wrócić, ale przeglądając starsze postu doszłam do wniosku, że będę to robić. Dla siebie!
Bardziej w formie pamiętnika żeby móc do tego wrócić, ale też po to aby rozjaśnić sobie w głowie niektóre kwestie. Wydaje mi się, że gdy je spisuje trochę wyraźniej widzę drogę, którą powinnam wybrać

Jednym z postanowień noworocznych był powrót z moim pingerowym pamiętnikiem wiec właśnie dziś w dzień moich urodzin z czystym sumieniem mogę powiedzieć.

BITCHES I'M BACK

 

 
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 




Jak już wszystkim dobrze wiadomo Olga Kaczyńska wygrała drugą edycje "Top Model. Zostań modelką"
Z finałowej trójki była moją faworytka choć nie ukrywam że jej zbytnia pewność siebie niekiedy dość mocno drażniła

Kibicowałam jej głównie ze względu na jej determinacje ( schudnąć 9kg w tak krótkim czasie to naprawdę coś) i jej urodę. Uwielbiam modelki z kobiecymi kształtami i okrągłymi policzkami charakterystycznymi dla " baby face". Są piękne i nietuzinkowe.

Mam nadzieje że Olga złapie byka za roki i wykorzysta szanse jaką dali jej widzowie.
I życzę jej żeby częściej pojawiała się na wybiegach niż na salonach









  • awatar GVean.: nigdy nie będzie dobrą modelką: http://www.youtube.com/watch?v=buU5CUCocYM&feature=player_embedded ZAPRASZAM NA MOJEGO BLOGA
  • awatar skyelephant: dobrze, że wygrała :)
  • awatar Mile: ciesze się, ze ona wygrała :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Wpis z cyklu " nadrabiamy zaległości'

W środę razem z moimi dziewczynami wybrałyśmy się na miasto żeby kupić prezent 18-stkowy dla A.

Pochodziłyśmy trochę po sklepach i miałam okazje trochę zaszaleć ^^
( kupiłam torebkę na którą zachorowałam jakieś 4 miesiące temu ale wtedy była za droga. Przeceniono ja o 40% a na to już było mnie stać ^^ )
Ale o tym kiedy indziej.


Dziś chciałam wam pokazać parę nowości do mojego pokoju.
Niedawno w moim mieście otworzyli sklep Jysk. Z tej okazji niektóre rzeczy można było kupić w naprawdę przyzwoitych cenach.
Ja skusiłam się na:
-dwa kocyki polarowe ( jeden duży, drugi mniejszy)
-białą pościel w fioletowe kwiaty ( do wyboru był też kolor czerwony)
-sole do kąpieli ( cztery słoiczki za niecałe 7zł)
-poszewki na poduszki

W prezencie dostałam granatowy kocyk


Żałuje jedynie że nie zdecydowałam się na piękną fioletową pościel z bawełny satynowej.
Kosztowała 50 zł. Teraz trzeba za nią dać 169zł(!)



A teraz coś na odprężenie ^^














 

 

32 - wstyd się przyznać ale właśnie tyle dni nie była mnie na pingerze.

Co robiłam w tym czasie?
głównie odpoczywałam ^^ i walczyłam z niechcianymi kilogramami

UDAŁO SIĘ !
STAJĄC NA WADZE WIDZĘ MAGICZNĄ LICZBĘ 50.5 ;D
(jeszcze tylko 1 kg i marzenia się spełnią)

Czuje się świetnie idąc przez miasto w szortach ( których wcześniej nie zakładałam)
Chyba nigdy wcześniej nie miałam tak szczupłych nóg ( a były moim największym kompleksem)

Teraz wystarczy cieszyć się drugą połową wakacji.
Mam nadzieje że będzie bardziej słoneczna niż pierwsza

Dokładnie taka jak na zdjęciach ;D

















Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Ten weekend minął mi naprawdę świetnie.
W sobotę byłam na koncercie Patrycji Markowskiej
W niedziele na zakupach ( załapałam się na wyprzedaże)

Dodatkowo w poniedziałek moja K wkręciła mnie na koncert zespołu Bethel
Już dawno się tak dobrze nie bawiłam ^^
Troszeczkę padało dlatego przyszłam do domu calusieńka w błocie ale warto było iść.






Jako bonus sandałki które kupiłam niedługo przed końcem roku szkolnego.
Karmelowe. Dokładnie takie jakie chciałam.
Będą idealnie pasowały do letnich sukienek i mojej karmelowej Aidy z etorebka.pl





I porcja prasy na Lipiec (brakuje tylko Glamour)
  • awatar Coldi: Ładne sandałki :)
  • awatar Vianne Rocher: byłaś na bethel ?:)Z wokalistą już spiewałam :)
  • awatar floann: mam takie same sandałki, tyle że białe, ale strasznie szybko się niszczą :/
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Od dziś zaczynam realizować moje postanowienie

ALBO SCHUDNĘ 4 KG ALBO ZETNĘ SIĘ NA BOBA



Czyli ostro biorę się za siebie bo nie dam nikomu ściąć moich pięknych długich blond włosów.

Nie ma jak mocne ultimatum.
A moje jest bardzo mocne ( bo bardziej boje się chodzić do fryzjera niż do dentysty)

Od dziś lecę z dietą south beach na której zazwyczaj dość dużo zrzucam ( jeśli się jej ściśle trzymam)
Próbowałam kiedyś dunkana ale prawie nie ruszyłam wagi. Być może jest to związane z tym że jako dziecko miałam skazę białkową i tak jakby nie przetwarzałam białka ( musiałam unikać produktów które zawierałyby białko)

Najgorsze jest dla mnie to że będę musiała wytrzymać dwa tygodnie bez owoców ale...

















Ale dam redę